OSRV. .
- Południe, tu Północ. Jadą trasą B. Jedźcie na zachód równoległą drogą i spotkamy się na dziesiątym kilometrze.. Pobladłej dziewczyny.. Pokonania wroga wystarczyło wyobrazić sobie, że tak się dzieje. Konsekwencje. , - Tedy bieda wam - powiedziała przez zaciśnięte zęby Milva. - Boja konia nie dam.. Średniego wzrostu, nieco zbyt tęgi, bez grosza przy duszy i o twarzy naznaczonej więzienną bladością był człowiekiem do głębi zgorzkniałym. Rozejrzał się dokoła, mało zobaczył (bo i mało było do oglądania) i zaczął iść w kierunku miasta. Wysoko, nad jego głową, niewidoczny strażnik na wieży popatrzył za nim bez zbytniego zainteresowania, potem odwrócił wzrok. W zaparkowanym samochodzie ze znacznie większą uwagą przyglądał mu się ktoś inny. W dyskretnej odległości od bramy głównej, wystarczająco daleko, aby nie można było dostrzec jej znaków rejestracyjnych, stała długa limuzyna. Mężczyzna spoglądający przez tylną szybę odłożył lornetkę na bok i mruknął:. W przeciwległym rogu pomieszczenia zaświeciła pomarańczowa plamka. Uniosła się wolno, obróciła w lewo, w prawo i wtedy Raynee spostrzegł, że to nie jeden, a dwa punkciki. Dwa żółtopomarańczowe punkciki, które przeobraziły się szybko w pałające wściekłością ślepia... ...królowej wszystkich węży - kobry Naja.. . - Zapisz ten numer, Zack - powiedział Quinn bez wstępów..