leh napisal:
> Osmieszanie, wysmiewanie - typowa reakcja (podszyta strachem) na nieznane
> i niewyjasnione.
Niewyjasnione co? Istnienie czakramu? Ja w tym widze efekt placebo-
pozytywnej reakcji psychologicznej [ czlowiek lepiej sie czuje
przeswiadczony, ze sie "naladowal", lepiej sie czuje, bo "musi", a tak
naprawde _chce_, sie lepiej czuc ] na zupelnie neutralna substancje czy
w tym przypadku "rodzaj energii" [ swoja droga czy ktos badal na jakich
falach leci ta pozytywna energia czakramu? pytam serio ].
Co zas sie tyczy istnienia kwarkow i czarnych dziur, a istnienia
czakramu- to piewrsze potwierdzily wieloletnie obserwacje i
doswiadczenia fizyczne, to drugie- jakos dowodu nie spotkalem [ tu
kamyczek wrzucam do ogrodka "ateisty", ktory dowodu na istnienie Boga
nie ma, wiec w niego nie wierzy, ale na pewno ma diablo mocny dowod na
istenie czakramu, skoro w jego istnienie wierzy, oczywiscie pewnie dowod
naukowy, bo przeciez nie z relacji swiadkow czy innych tego typu
"bzdur", bo takich to maja sami chrzescijanie na kopy, nie wspominajac o
hindusach, Zydach czy muzulmanach ].
Inna kwestia, ze taki sam, lekko przesmiewczy stosunek, jak do wiary w
czakram, mam do "ojcorydzykowego katolicyzmu", tej plytkiej
obrzadkowosci. I nie wyplywa to bynajmniej z "typowej reakcji na
nieznane".
A moje zdanie na temat walki z czakramem dyrektora muzeum, grodzenia
dostepu, straznikow odciagajacych ludzi itp., wczesniej juz wyrazilem.
rmszar, czakramowo obojetny
--
******
ICQ: 3417951 mail: rms...@cicero.law.uj.edu.pl
FAQ pl.regionalne.krakow: http://prk.chrobot.krakow.pl/faq.html